Przestaliśmy się do siebie zupełnie odzywać z dnia na dzień, ale coraz trudniej znieść mi tę sytuację. Bardzo za nim tęsknię. Chciałabym napisać, zadzwonić, poprosić o spotkanie i drugą szansę. Nie chcę jednak wyjść przed nim na desperatkę, dlatego łudzę się, że mimo wszystko to on napisze pierwszy. Póki co milczy, a Nikt się nie odzywał, ale nasze sapanie i uderzanie stóp o poszycie wydawały mi się nienaturalnie głośne. No one spoke , but the sounds of our panting and our passage through the undergrowth seemed unnaturally loud in my ears. cholernie nielegalnie, ale nie umiem się powstrzymać. – Czekam. Kieruje wzrok na guziki mojej kamizelki, wędruje nim ku węzłowi. krawata, a po chwili boleśnie powoli ku moim ustom. Gdy wreszcie dociera. do moich oczu, z jej gardła wydobywa się ostry pomruk. Podciąga bluzkę. Dusza tej osoby nie potrafi znaleźć drogi do zaświatów, być może nie wie nawet, że nie ma już fizycznej formy. Pojawiając się w snach osoby bliskiej, zmarły próbuje nawiązać kontakt. Niestety, nie możemy mu pomóc w jego ostatniej podróży. Te sny ustaną, ale dopiero gdy nieboszczyk odnajdzie spokój na tamtym świecie. Dlatego należy olewać takie dziewczyny. Nie da się nic z tym zrobić, bo od początku to psułeś, pisząc codziennie. Skoro chciała dłużej popisać, aby się lepiej poznać, to mogłeś jej dać 2 rozmowy na czacie po około 20 do 30 minut tygodniowo. Ale nie, Ty musiałeś się przejeść i wszystko zabić pisząc codziennie. No to masz. Jednego już znałam wcześniej ale nie zwracałam na niego uwagi ale on zaczoł się na mnie patrzeć ale ja sobie wmówiłam że może patrzy się na inną osobę , przysiadywał się kilka razy obok mnie ale z kolegą zawsze a ja siedziałam też z kumpelą nie zagadywał nic do mnie po prostu przysiadł się i siedział . ale coś mnie do FdFnpWk. 21 kwietnia 2010 at 15:39 ola1985Member Tematów: 5Odp.: 38Bywalec Mam wrażenie, że znowu doszukuję się problemów tam gdzie go nie ma. Moźe problem leży we mnie ❓ ❗ ❓ 😕 Ostatnio widzę jak mój chłopak się zamyka przedemną. Zawsze szczególowo opowiadał mi co robił, gdzie był itd. Ostatnio rzadko mówi mi jak spędził dzień jak się nie widzieliżmy. 🙁 Zawsze do mnie dzwonił nawet bez powodu, teraz robi to tylko jakmamy się spotkać i ustalamy godzinę albo jak daje mi zanć że się nie odpisuje mi też na smsy-sam prosząc żebym mu napisała. Martwi mnie to wszytko bo nie jest to do niego podobne. Przez to wszytko sama nie wiem czy powinnam dzwonic do niego i zapytsać się jak wszeżniej co robisz ciekawego, a byłeż tu jak mówiłeż 🙁 Zaczynam się zastanawiać czy on kogoż nie ma ❓ 😥 Dlaczego mnie unika ❓ 21 kwietnia 2010 at 16:22 CleoMember Tematów: 29Odp.: 905Zasłużony po pewnym czasie w ludziach ustaje ciągła chęć opowiadania o tym co roboliżmy, robimy i mamy zamiar robić szczególnie mężczyźni nie mają ochoty ‚spowiadać się’ z wszystkiego co się wydarzyło ciągłe smsowanie i dzwonienie też jest męczące także na pewno trochę przesadzasz 😉 chociaż nie dam Ci pewnożci że wszystko jest ok. po prostu zapytaj go wprost, dlaczego Wasze kontakty nie są już tak częste 21 kwietnia 2010 at 16:36 ola1985Member Tematów: 5Odp.: 38Bywalec Nigdy go nie ograniczałam tak samo jak on mnie, co zawsze nam sie podobało. Tak naprawde tu nie chodzi o ciągłe „spowiadanie” się z tego co się robiło, ale nie uważam że jesteżmy parą tak długo żeby ograniczać kontakty do stopnia jaki uczynił to mój chłopak. Trudno nie mieć podejrzeń, kiedy jego praca polega na wyjazdach nie wiem wtedy co robi mogę mu tylko ufać. Jednak już zdązył to zaufanie nadszarpnąć 🙁 21 kwietnia 2010 at 21:30 IntroMember Tematów: 5Odp.: 241Zapaleniec A można zapytać ja długo jesteżcie razem? Niech zgadnę, 2 lata lub troszkę więcej? 22 kwietnia 2010 at 06:05 ola1985Member Tematów: 5Odp.: 38Bywalec Jestesmy parą 5 miesięcy dlatego dziwi mnie takie zachowanie 🙁 Dlatego uważam, że coż jest nie tak w jego zachowaniu. Ostatnio mielsiżmy „zgrzyty”, ale wszystko sobie wyjasniliżmy. Nie wiem co o tym mysleć boje się, że mnie oszukuje, z drugiej strony coż w żrodku mówi mi że tak nie jest. Wiem najlepszym rozwiązaniem byłaby szczera rozmowa, ale będzie musiała poczekać do niedzieli z powodu mojego wyjazdu. 22 kwietnia 2010 at 09:36 miszczuMember Tematów: 53Odp.: 1824Maniak boze… kobiety i ta ich milosc do telefonu :D:D ja to zawsze dostaje pierdolca od ciaglego dostawania smsow ogarnijcie sie ;p a po co niby sluzy telefon jesli nie do umowienia sie gdzies? nie widze sensu w wysylaniu co chwila smsow z opisem dzisiejszego dnia, a juz na pewno nie chce mi sie stukac w klawisze ;p od czasu do czasu mozna zapytac „co tam? jak tam?”, ale bez przesady ;p 22 kwietnia 2010 at 10:35 IntroMember Tematów: 5Odp.: 241Zapaleniec Może to po porostu ta faza w której mija zauroczenie i chęć pokazania się z jak najlepszej strony. 5 miesięcy „udawania” kogoż kim się nie jest potrafi zmęczyć 🙄 25 kwietnia 2010 at 18:48 ola1985Member Tematów: 5Odp.: 38Bywalec @Intro wrote: Może to po porostu ta faza w której mija zauroczenie i chęć pokazania się z jak najlepszej strony. 5 miesięcy „udawania” kogoż kim się nie jest potrafi zmęczyć 🙄 Nigdy przed sobą niczego nie udawalismy. Zawsze byliżmu sobą mieliżmy już eiele sytuacji, w których nie dalo się niczego udawać. 25 kwietnia 2010 at 19:12 IntroMember Tematów: 5Odp.: 241Zapaleniec Najmocniej przepraszam jeżli Cię uraziłem, nie było to moim zamiarem. Przez „udawanie” miałem na myżli włażnie fakt zachowywania się inaczej (niż zwykle) na początku znajomożci, kiedy to staramy się ukryć przed partnerem pewne nasze cechy które uważamy (słusznie lub nie) za negatywne, ponieważ (co naturalne) chcemy się podobać. Jest to zachowanie całkowicie normalne i powszechne. Ileż to razy już słyszałem od kogoż że po jakimż czasie znajomożci jego partnerka/ jej partner się zmienił i to na gorsze. Prawda jest taka że zmienił się na lepsze w momencie gdy poznał tę drugą osobę a teraz po prostu wraca do „normy” co wiedzą osoby z jego otoczenia. Ale koniec generalizowania z mojej strony, oczywiżcie co znajomożć to indywidualny przypadek. Możliwe że Twój facet ma jakież problemy/stresowe sytuacje i nie w głowie mu teraz informowanie Cię o wszystkim co robi… zresztą przyzwyczaj się, bo mało który facet długo by tak wytrzymał. 😉 Pozdrawiam. 25 kwietnia 2010 at 19:55 ola1985Member Tematów: 5Odp.: 38Bywalec Jeżli chodzi o urażenie to spokojnie nie czuje się urażona. Wiem doskonale co miałaż na myżli 🙂 Czasmi się po prosty czuje jak się do siebie oddala. W naszym przypadku to nie wrózy nic dobrego 🙁 mieliżmy ostatnio problemy… Dziż jednak miło mnie zaskoczył, wyjechał po mnie na dworzec mimo, że go o to nie prosiłam. Ostatnio czuję sie jednak bardziej dobrą koleżanką niż partnerką, to mnie przeraża 😥 25 kwietnia 2010 at 20:19 zxcvbnmMember Tematów: 4Odp.: 59Stały bywalec Nie wymagaj od faceta, ze bedzie Ci sie spowiadal z tego co robil kazdej godziny danego dnia. Wiecej zaufania:) 26 kwietnia 2010 at 07:40 ola1985Member Tematów: 5Odp.: 38Bywalec tak a czy to jest normalne, że nie wiem co robił przez pół tygodnia? 26 kwietnia 2010 at 12:09 AcceptedMember Tematów: 1Odp.: 98Stały bywalec tak a czy to jest normalne, że nie wiem co robił przez pół tygodnia? Twoje obawy są bardzo mocno uzasadnione, ale ustalmy jedno, w ogóle się do Ciebie nie odzywał, czy raczej pisał co jakiż czas choćby raz, dwa dziennie: co do Ciebie czuje, czy też, że tęskni…? Związek to sztuka kompromisu a kompromis jest wykładnią konwersacji:) A co najważniejsze, kto kocha to tęskni i jest zazdrosny:) Niby wszyscy to wiedzą, ale… jakoż nikt nie myżli że to też jego dotyczy… Jeżli on się nie odzywa w ogóle, tylko jak macie się spotkać to masz poważny problem, jeżli się choć trochę odzywa, jak wyżej, to tylko musisz go wziążć na stronę i pogadać… 5 miesięcy to niewiele, u jednych zauroczenie mija, inni wiedzą już na pewno że tego chcą… Nikt Ci tu nic nie podpowie, tylko on Ci udzieli włażciwej odpowiedzi. Sama też możesz wyciągać wnioski, czy się np. ogląda za innymi kobietami jak jesteżcie gdzież razem, itp. Pamiętaj, że faceci są wzrokowcami, jeżli Ci na nim zalerzy to musisz o Niego zadbać, jeżli lubi szpilki, spódniczki, makijaż itp. to musisz spróbować to zaoferować, jeżli nie wiesz to zacznij rozmowę o tym. Zapytaj co włażciwie jemu się w tobie podoba? Na co zwraca uwagę u kobiet? Nigdy nie wierz że chodzi o intelekt… to tekst medialny ale tak zawsze zostanie… Pozdrawiam, Michał 26 kwietnia 2010 at 12:36 martyna1Member Tematów: 14Odp.: 306Pasjonat Sądzę, że najlepszym źródłem odpowiedzi i wyjażnienia tej sytuacji będzie sam rzeczony chłopak. Tylko on może Ci powiedzieć, co się dzieje. Jeżli uważasz, że związek jest poważny, to wyraź mu swoje wątpliwożci. Najlepiej zrobić to tak subtelnie, bez większych emocji, żeby chłopak Cię zrozumiał, wiedział, że się martwisz, ale nie stwierdził, że panikujesz/przesadzasz/kontrolujesz….niepotrzebne skreżlić [faceci potrafią być dziwni, zwłaszcza gdy nie rozumieją kobiecych emocji] 26 kwietnia 2010 at 12:54 AcceptedMember Tematów: 1Odp.: 98Stały bywalec Dodałbym do tego- i zamknięci gdy mają problemy… zapytaj go, może po prostu ma jakież problemy np w pracy? Pozdro, Michał Pierwszy wpis na ten temat był nadzwyczaj krótki, pozwólcie, że przytoczę całą jego treść: "CZY NARCYZ TĘSKNI I ŻAŁUJE PO ROZSTANIU / ZAKOŃCZENIU RELACJI? Nie." ......................................................... Jeżeli ktoś tamtym wpisem poczuł się rozczarowany, nie do końca usatysfakcjonowany, skonfudowany, zdezorientowany, wystrychnięty na dudka - no to pomyślcie, jak muszą się czuć osoby, które w tzw. realu, po/w trakcie ważnej dla nich relacji w końcu odkrywają/słyszą/uświadamiają sobie tę odpowiedź. Przykre. Przykre to jest, jak nie ma w Biedrze Twojego ulubionego smaku pizzy! Jak Ci autobus ucieknie, a następny za pół godziny. Tak to już bywa, że odpowiedzi, które najłatwiej i najszybciej powiedzieć lub napisać w życiu - a nie na papierze lub ekranie - kosztują czas i nerwy. Zobacz też: Po relacji, w którą się mocno zaangażowaliśmy, bo też i, co ty dużo mówić, ktoś komu na to pozwoliliśmy umiejętnie, bez skrupułów i cynicznie nas zwabił w swe sidła - nooooooo, Kochani, to nie jest bułka z masłem, żeby łatwo to było przełknąć, to nie jest Nutella, żeby nie było gorzkie. Dlatego też wiele osób zbyt długo przeciąga sytuację by uniknąć tej chwili, kiedy prawda ta brzydka wyjdzie na powierzchnię, czarno na białym i życie zrewiduje sytuację właśnie w tym kierunku, którego się boją i sami już przeczuwają: Nie podoba się to spadaj, nie Ty to kto inny. Zobacz też: NARCYZ - NA CO NARAŻASZ SIĘ CIĄGNĄC RELACJĘ Z NARCYZEM I okazuje się, że coś, co stało się dla Ciebie ważne dla kogoś było tylko sprawdzoną już nie raz zagrywką pomiędzy kolejnymi takimi samymi. Jak pięścią w twarz. Jak krew w piach. Narcyz nie tęskni i nie żałuje, nie czuje straty po nas. Było minęło. Tzn. my (u niego) minęliśmy. Takie życie. To my okazaliśmy się w końcu beznadziejni, on nadal jest tak samo wspaniały. Zobacz też: CO ROBIĆ GDY MASZ DO CZYNIENIA Z NARCYZEM \ PSYCHOPATĄ I DLACZEGO UCIEKAĆ Ubezpieczał się na to od tegoż początku, nie ustawał w poszukiwaniu nowych źródeł zasilania i nigdy nie zaprzestał starań, by w odwodzie nie mieć jeszcze parę osób, z których będzie czerpał jak relacja z nami nas wyczerpie i odejdziemy/narcyz akurat będzie nas karał ciszą/ kopnie nas w tyłek ostatecznie. Narcyz nie znosi nudy, braku towarzystwa innych i kontaktu z nimi - tak bardzo, że podejrzewam, że w tych chwilach po prostu przestaje istnieć - więc możemy być pewni, że jeśli się nie odzywa lub akurat ma z nami ciche dni to gdzieś tam z kimś w najlepsze odgrzewa/nawiązuje znajomości i kontakty. Zobacz też: Najpierw chciałam porównać żal po stracie nas przez narcyza do żalu, jaki odczuwamy po tym jak skończy nam się ulubiony kosmetyk - ale nie. To nie pasuje. Już samo stwierdzenie "ulubiony" kosmetyk świadczy o tym, że za coś go ceniliśmy i uznajemy, że był lepszy od innych. Byłoby nam szkoda, jakby wycofano go z produkcji. Ciężko byłoby go zastąpić jakimś innym - dlatego własnie wybieramy ten kosmetyk. Tymczasem ludzie dla narcyza są doskonale zastampialni jedni przez drugich - nie Ty to ktoś inny, nie po to narcyz cały czas lawiruje, żeby nie miał co robić i do kogo się udać, korzystać i dobrze bawić jak skończy się lub zacznie go już nudzić jego relacja z nami. Słowem jesteśmy dla narcyza tak wyjątkowi, cenni i niezastampialni jak... hmm... jakiś wózek sklepowy - no naprawdę cenna, niepowtarzalna, trudna do zdobycia i skorzystania z niej rzecz. "A jakie to ma znaczenie, z kim uprawia się seks. To jak z butami. Jakie ma znaczenie, w jakich dobiegniesz." albo "A jaka to różnica, czy spędziłem weekend w towarzystwie tej czy innej." Zobacz też: I nie jest ważne, o kim mowa. Nieważne są rzeczywiste zalety czy wady danych osób. Sorry, wózków sklepowych. Aha, butów. Tak czy siak: rzeczy. Przedmiotów. Nie podmiotów. Narcyzowi nie będzie tęskno, nie będzie żałował i czuł straty po jakimś wózku sklepowym albo butach! Halo, tu ziemia! Następnym razem skorzysta w sklepie z innego wózka, i dobiegnie w innych butach. Rzeczy tak szybko przemijają frajerko/frajerze/bando frajerów. Nie widzisz go, a może rozstaliście się. Chociaż nie chcesz- to tęsknisz. Zaczyna boleć. Pierwsza myśl: zapomnieć, żeby nie bolało. Zabić, stłumić, wymazać, wyrwać i podeptać. Byle nie czuć. Jednak zapomnieć się nie da. Bo jeśli tęsknisz, to ta osoba jest dla ciebie ważna, znalazła miejsce w twoim sercu. Z serca nie da się tak po prostu wyjąć odczuć, wspomnień i zapomnieć. Przyjmij do wiadomości, że nie zapomnisz. Jedyne co możesz zrobić, to spróbować poradzić sobie z bólem, ze swoimi uczuciami i emocjami. Rozstanie, nawet to „formalne” i na zawsze, czy też na kilka dni, wcale nie oznacza, że umiemy powiedzieć sobie: nie będę tęskniła, bo to koniec (albo i tak się niedługo spotkamy). Oznaczałoby to, że umiemy panować nad uczuciami, a przecież serce to nie rozum i możesz mu tłumaczyć wszelkimi sposobami, a ono i tak czuje i wie „swoje”. Co zrobić, gdy starasz się żyć, nie myśleć, nie czuć, zająć sobą, ale i tak przychodzi taki moment, że ta tęsknota znowu się pojawia? I znowu zaczynasz myśleć, czekać na jakiś znak, jesteś smutna i znowu tak boli? Czy czas faktycznie jest dobrym lekarstwem, czy można jakoś bezboleśnie przeżyć tęsknotę i co może wyleczyć takie „rany”? Jak reagujesz gdy tęsknisz? Od czego zależy sposób reagowania na ból jaki sprawia ci tęsknota? Na pewno od indywidualnych cech, w jakimś stopniu również od tego jak mocno tęsknisz. Gdy tęsknota jest ogromna (bo np. związek trwał jakiś czas i byliście nierozłączni, albo łącząca więź była głęboka) to najczęściej płaczesz po nocach (i dniach również), zamykasz się w domu. Tracisz ochotę na życie towarzyskie, na naukę, na pracę. Nie potrafisz przestać myśleć o nim/o niej. Zazwyczaj dzieje się tak, gdy tęsknota jest ogromna, nastąpiło zerwanie, a ty czujesz, że zawalił się cały twój świat. Przeważnie po raz pierwszy znalazłaś się w takiej sytuacji. Jednak gdy już kolejny raz tęsknisz, bo zdarzały ci się wcześniej rozstania, to wiesz, że ten stan jest tak bolesny, że możesz usiłować „ratować się” ucieczką. Odwracasz uwagę od tego co w twoim „wnętrzu” i swoją uwagę kierujesz „na zewnątrz”. Sposobów na „odwracanie uwagi” jest mnóstwo. To w nadmiarze: zajadanie (głównie słodycze, lody), picie alkoholu, praca, jak najwięcej pracy (głównie mężczyźni), zakupy (głównie kobiety), granie na komputerze i Internet. Pozornie zupełnie inne zajęcia, ale łączy je jedno. Wszystkie są „nienaturalne” i stwarzają iluzję ciebie i świata w którym żyjesz. Są ucieczką w „sztuczne światy”. Możesz popaść w nałogi, a tęsknoty i tak nie zagłuszysz. Ból pozostaje, gdzieś głęboko na dnie. Zepchnięty i stłumiony. W najmniej spodziewanej chwili, albo w nocy, kiedy się obudzisz się i tak się pojawi. Jeszcze większy, a serce zaboli jeszcze mocniej. Czym jest tęsknota, skąd się bierze Tęsknota, najprościej mówiąc, jest stanem w którym dotkliwie odczuwasz brak za czymś, lub za kimś. Ta rzecz, czy osoba są dla ciebie bardzo ważne i bliskie. Nie tęsknimy za ludźmi, którzy nie budzą w nas odczuć, czy mocniej nas nie zainteresują. Psychologowie zapewniają, że to w jaki sposób tęsknimy ma źródło w dzieciństwie, konkretnie w relacjach z matką. Jako osoba dorosła, jeśli stykasz się z tęsknotą, to reagujesz na trzy sposoby. Atakujesz to co was łączy (łączyło), albo osobę za którą tęsknisz, albo samą siebie. To jak radzisz sobie z tęsknotą? Rzucanie się w wir życia to sposób powiązany z zanegowaniem tego co was łączyło. Usiłujesz wyprzeć, że dana relacja (ma) miała jakieś większe znaczenie. Pomniejszasz jej znaczenie, nie chcąc okazać słabości. Nie chcesz sama przed sobą przyznać, że on jest aż taki ważny, że nie możesz przestać o nim myśleć. Mówisz: muszę żyć normalnie. Wówczas zaczynasz nadmierną aktywność na gruncie towarzyskim, czy zawodowym. Z imprezami, szczególnie tymi z alkoholem, ostrożnie! Żyjąc aktywnie, nie masz czasu na tęsknotę, smutek i stres- radzą w poradnikach. Jednak jak jest naprawdę? Nadmierna aktywność to po prostu odwracanie uwagi od wewnętrznego bólu. Na ból wynikający z tęsknoty nie ma cudownego lekarstwa. Można ją odsunąć i rzucić się w wir życia towarzyskiego, wychodząc codziennie na imprezy, spotykając się ze znajomymi. Jednak warto zrobić to świadomie. Co powoduje taka aktywność? Opcje mogą być różne. Jeśli impreza okaże się udana, to twój ból może się trochę „rozpuścić” i poczujesz ulgę. Jeśli jednak impreza okaże się nieudana, to ból się pogłębi, a ty wrócisz do domu w jeszcze gorszym nastroju. Jak aktor w sztuce zwanej życiem Rzucanie się w wir życia towarzyskiego to nie do końca to samo co zorganizowanie i wypełnienie sobie czasu. Jeśli skupisz się na imprezowaniu, to będzie to wyłącznie ucieczka. Gra aktorska przed samą sobą i przed innym ludźmi. Jakbyś mówiła sama sobie i innym: zobacz, wcale mnie nie boli, wcale nie tęsknię, jestem dzielna i potrafię się świetnie bawić. Zachowanie pozorów, połączone z radosnym (choć sztucznym) uśmiechem będzie stwarzało pozory dla innych, że istotnie świetnie sobie radzisz. Podczas takiej ucieczki w „poprawianie nastroju” próbujesz wmówić sama sobie i innym, że świetnie się czujesz i nie potrzebujesz kontaktu z tą osobą. Masz inne kobiety/mężczyzn, z którymi możesz radośnie spędzać czas, którzy zapełnią tę pustkę w tobie i zagłuszą ból wynikający z braku osoby za którą tęsknisz. Najczęściej robią tak osoby, które uważają, że płacz, smutek to słabości, których nie tylko nie chcą pokazać światu, ale również przyznać się do nich samym sobie. Aktywność jest dobra, jeśli wiesz że tęsknota jest chwilowa, potrwa jakiś czas, a później się spotkacie. Wówczas pomoże Ci jakoś przetrwać. Ale co zrobić, gdy tęsknisz i wiesz, że go więcej nie zobaczysz? W takiej sytuacji aktywność jest chwilowym zabiciem męczących rozmyślań i smutnego nastroju. Zajmujesz się czymś innym, nie myślisz o tym co boli. Przynajmniej przez jakiś czas jest dobrze. Jednak ból i tęsknota prędzej czy później wrócą. Lepiej je przeżyć. Będąc sama ze sobą wchodzisz w swoje odczucia. Uświadomiona tęsknota i wyrażona (np. poprzez płacz, krzyk) staje się świadomie przeżywanym odczuciem. Ważne, aby nie pogłębiać sobie tego stanu, a niestety tak często robimy. Zamiast posiedzieć w ciszy i posłuchać siebie, włączamy smutne piosenki, czy oglądamy stare zdjęcia, albo dramatyczne filmy. A po co pogarszać ten i tak już depresyjny nastój? On jest niedobry, to ja będę obojętna Kolejny sposób reagowania na tęsknotę (której nie akceptujesz)- związany jest z atakiem na wartość osoby za którą tęsknisz. Atak może nie jest tutaj najwłaściwszym słowem, bo nie chodzi o wyrażenie agresji gestami, czy słowami w stosunku do tej osoby. W tej sytuacji przybierasz zimną maskę, a serce zamieniasz w sopel lodu. Obojętność zabija wszystkie uczucia. Żeby odczuć obojętność musisz wmawiać sobie, że on nie jest wcale taki super, skupiając się w tym celu na jego wadach. Wmawiać sobie: jemu na mnie nie zależy- to mi tez nie będzie. On się nie odzywa- ja też nie będę. Skoro on nie chce kontaktu (wyjechał, zostawił mnie) to widocznie nie zależy mu tak bardzo jak mi. Prowadzi to do konkluzji: nie warto za nim tęsknić! Nie wiesz jak żyć, a wszędzie tylko ciemność Ostatni sposób, w którym skupiamy się na sobie, polega na tym, że wpadamy w totalne przygnębienie. Czujemy się bezradni, niczym opuszczone dziecko. Tutaj najczęściej mówimy sami sobie: jestem biedna, nieszczęśliwa, samotna, nic nie ma sensu, nie dam sobie rady. Siedzimy, najczęściej same w domu i płaczemy. W zasadzie ten pozornie najgorszy (bo najboleśniejszy) sposób może przynieść najlepszy efekt. Siedzisz samotna i „zdołowana” w domu? Uświadom sobie czego właściwie najbardziej Ci brakuje. Rozmów z nim? Jego widoku? Wspólnych zajęć? A potem zaakceptuj, że ból jest czymś normalnym. Po prostu go przyjmij, nie odrzucaj i przyjrzyj mu się. Najlepiej w samotności i w ciszy. I wypłacz jak najwięcej. Pamiętaj, żeby rozluźnić się, głęboko oddychać. To przynosi ulgę. Jeśli jesteś sama i masz ochotę- to nie powstrzymuj płaczu. Płacz jak najwięcej. Łzy oczyszczają, pozwalają na wyrzucenie nagromadzonych emocji. Natomiast gdy będziesz tłumić w środku te emocje, to może tak się zdarzyć, że wybuchną one niespodziewanie i bardzo silnie w najmniej pożądanej chwili, np. w pracy, czy w sklepie. Płacz przynosi ulgę. Jest naturalną reakcją człowieka na ból ciała i duszy. Czy wielka miłość jest warta tego, żeby tęsknić? Niektórzy mówią, że wielka miłość warta jest tęsknoty. Podobno wzmacnia uczucie, a jej intensywność świadczy o sile miłości. Czas zawsze weryfikuje, czy tak jest istotnie. Jedno jest pewne, że tęsknota, jak nic innego w życiu, to doskonały nauczyciel cierpliwości. Nie jest łatwo tęsknić, ale świadome przeżywanie tęsknoty powoduje dojrzałość emocjonalną. Albo odwrotnie. Dojrzałość emocjonalna jest wyznacznikiem tego w jaki sposób i czy potrafisz tęsknić. Wszystko więc sprowadza się do tego, żeby zaakceptować fakt, że możemy tęsknić. Nauczyć się żyć z tęsknotą, nie traktować jej jak wroga, ale nauczyciela, który uczy nas życia. Dwa przewody elektryczne pracowały od lat razem; zgodnie, sprawiedliwie, wytrwale, ze świadomością ważności swojej pracy. Całe życie trawiła je tęsknota za zbliżeniem do siebie: często marzyły o tym, aby się chociaż tylko dotknąć, czasami - gdy tęsknota była zbyt duża - zwracały się do jaskółek i wróbli z prośbą, aby służyły za łącznika i skacząc z drutu na drut przekazywały wzajemne wyznania i całusy. Któregoś wieczoru zjawił się też stary kruk z okolicy. I jemu pożaliły się żyjące w separacji (oddzielone od siebie pięćdziesięciocentymetrową odległością) druty, opowiadały o swojej tęsknocie i pragnieniu. Mądry kruk tłumaczył, że to szczególna łaska, jeżeli się tak tęskni za sobą; że są one przecież cały czas razem i mogą sobie o wszystkim opowiadać; że ich przeznaczeniem nie jest połączenie, gdyż są zbyt podobne; że przy zwarciu stracą wszelkie napięcie i życzenia. Ale druty nie chciały mu wierzyć; były przekonane tylko o swojej racji. Pewnego razu przeszedł przez te tereny sztorm: porwał mokrą gałąź, trochę się nią bawił, w końcu rzucił - akurat na nasze tęskniące do siebie druty. Powstało spięcie; syk, błyskawica - a potem długa cisza. Druty wisiały bezwładnie obok siebie, bez energii, bez napięcia, bez tęsknoty, nic nie mając sobie do powiedzenia. zapytał(a) o 17:27 Czy on ma kogoś? nie kocha, nie tęskni? Byłam z chłopakiem 1,5 roku. Było naprawdę cudownie. Każdą chwile spędzaliśmy razem, każdy dzień, wakacje, imprezy, nawet wesela... Tydzień temu rozstaliśmy się. Od tamtego czasu on nie dzwoni, nie pisze, nie przyjeżdża, napisałam do niego na gadu, to nawet mi nie odpisał. Czy on nie czuje nic do mnie? zawsze myślałam, że bardzo mnie kocha, mówił mi to ciągle, dbał o mnie... Czy może ma kogoś, że nie pisze, nie dzwoni? A może mu już nie zależy? przeszło mu wszystko? Ja tęsknie cholernie ;( mimo, że chodzę na imprezy, to i tak nic nie daje, myśle o nim ciągle... nie ma sekundy, żebym o o nim nie myślała.. I tak jeszcze sobie pomyślałam, że chciałabym z nim być nadal, że napisałabym mu na gadu, że chce z nim być, że bardzo tęsknie i wgl... może wtedy by się odezwał, ale może on mnie nie będzie już chciał, bo ma kogoś, to się zbłaźnie, co myślicie o tym? co mam robić? Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2011-10-16 17:28:21 To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź Wiem jak to jest jak ci brakuje osoby, którą kochasz:( Ja jestemw związku na odlgłość i bardzo mi brakuje mojgo chłopaka. Cały czas o nim myślę i za nim tęsknię. Ja na twoim miejscu napisała bym temu chłopakowi coś czujesz i że go nadal kochasz i że nie potrafisz bez niego żyć. Mozesz napisać jeszcze a dokładniej spytać się go czy jest jeszcze jakaś szansa na to czy moglibyście być znów razem. Jeśli powie, że nie to trudno, ale nie będziesz żałować że nie walczyłaś i nie próbowałaś do powodzenia:) Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 17:41 Rozumiem, że jest Ci ciężko. Ale nie ograniczaj się do niego. On prawdopodobnie nie odzywa się do ciebie, żeby było łatwiej Ci/Wam znieść rozstanie. Nie miej mu tego za złe. Daj mu odrobinę odetchnąć i odezwij się do niego po jakimś czasie, a jeżeli nie jesteś w stanie czekać to... no cóż.. zadzwoń do niego? Napisz? Powiedz, że jest dla Ciebie kimś ważnym i nie chcesz tego w ten sposób kończyć. Poproś, o spotkanie... Tak, żebyście mogli sobie wszystko prosto w oczy powiedzieć blocked odpowiedział(a) o 18:09 Miałam podobną sytuację- Jeśli tęsknisz idź do niego do domu i spróbuj porozmawiać. To powinno poskutkować. Podejrzewam, że próbuje zgrywać typowego "twardziela", a w głębi serca czuje dokładnie to samo co ty. Wierzę, że rozmowa załatwi wszystko- powodzenia! blocked odpowiedział(a) o 18:44 ciężkie.. i ..sama tak miałam,wiem co czujesz...miałam DOKŁADNIE TO SAMO.. też pisałam.. dzwoniłam. on miał mnei kompletnie gdzieś.. po jakimś czasie odpusciłam.. boleć bolało cholernie.. ale takie jest zycie. skoro nie odpisuje,nie oddzwania to daj spokój,bo to chłopak sie w końcu powinien starać.. a ty marnujesz sobie tylko czas. bo mozę gdybyś o nim tyle nie myślała to znalazłby sie juz inny ?wiem ze swojego przypadku. ;]po dwóch tygodniach bycia singielką los obdarzył mnie innym.. ;]więc wszystko będzie ok,zobaczysz. :* blocked odpowiedział(a) o 18:58 Czasami człowiek w pewnym momencie swojego życia uświadamia sb , że musi coś zmienić , że coś jest nie tak jak powinno. Może po prostu zdał sb sprawę z tego , że po co ma z tb być , skoro i tak prędzej , czy później rozstalibyście się. może czegoś mu brakowało ..Albo tak jak już wcześniej napisałam "uświadomił sb , ze musi coś zmienić " Tylko , dlaczego musi ranić przez to ciebie. ? ?;//nie Jeżeli wypuśćisz miłość i ona do ciebie wróci , to zznaczy , ze ona zawsze trwała .Jednak jeżeli wypuścisz ją , a ona nie wróci do ciebie , to znak , ze nigdy jej nie było . Rozumiem Cię... Ale jak nie odpisuje na Twoje Kocham Cię itp. to daj sobie spokój. Nie narzucaj się moze on nigdy cie nie kochall a moze nie jest Ciebie wart...Znajdz sobie chlopaka, ktory faktycznie jest ciebie wart. PS. nie narzucaj sie mu.. faceci tego nie lubia jeszcze pomysli ze jestes jaka psycho. Daj mu troche czasu jak Cie kocha to sasm napisze. Pozdrawiam ;* napisz tak , mysle ze może ma inna , a to on z tb zerwał ? jeśli tak to wszystko na to by wskazywało ze ma inna a tobą nie jest juz zainteresowany blocked odpowiedział(a) o 20:22 Też tak mam chodziłam z chłopakiem 1,5 roku i od 1,5 roku nie jeteśmy już razem. Też mi go brakuje ja już z nim nie pogadam ale ty napisz do niego nie zmarnuj szansy Wiesz ja myślę, że nie pisze, bo nie chce cierpieć. Możliwe, ze pragnie zapomnieć by pozbyć się cierpienia. Ale zapytaj czy chciałby być znowu z Tobą może wtedy odpisze, ze tak, bo nie będzie ani cierpiał ani zmuszony o Tobie zapomnieć ; D I koniecznie napisz mi wtedy na profilu co napisał, powodzenia! ;* Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub

tęskni ale się nie odzywa